Sezon na pielenie upraw uważam za rozpoczęty

 W sumie maj to rozpoczęcie sezonu na pielenie. Chwasty wychodzą jako pierwsze i gdyby ich nie usuwać - szybko opanowałyby grządki. Jeszcze ponad tydzień temu było ich niewiele. Teraz - już czas na motyczkę, grabię i do roboty. 


Grządka w trakcie pielenia. Najpierw motyczką zruszyć glebę i "ściąć" chwasty z gleby. 


Potem grabiami zebrać "ścięte" chwasty, łapami poprawić. Jak widać - nie zbieram każdego najmniejszego listka, bo chyba by mnie cholera wzięła. Chwasty mają naderwane korzenie, same uschną. 


Kilka wiaderek masy zielonej idzie na wiadra. Nie na kompost jeszcze. Do wiadra, bo jak się nazbiera, to zalewam wodą i po kilku tygodniach mam płynny nawóz - gnojówkę roślinną.  

W poprzednich sezonach wystarczyło mi kilka godzin co dwa tygodnie, by uporać się z chwastami. Teraz, gdy moja powierzchnia upraw jest zdecydowanie większa - potrzebuję więcej czasu na plewienie. 



 
  

Komentarze