Co jakiś czas wybieram sie do Leclerca po skrzynki. Pracownicy zostawiają na palecie skrzynki jednorazowe. Są one ogólnie do zabrania przez kogoś kto ma ochotę. Na wszelki wypadek zawsze pytam kogoś z obsługi, czy są do zabrania. Dzięki temu mam u siebie wystarczającą ilość skrzynek na potrzebny ogrodu. Oczywiście nie są szczególnie wytrzymałe, ale trudno oczekiwać czegoś więcej od jednorazówek. W końcu to tzw jednorazówki, których niewątpliwą zaletą jest ich cena - za darmo. A trudno o lepszy stosunek jakości do ceny niż „za darmo” 😃 Dla mnie to jedynie koszt biletu autobusowego. Dodatkowo dostają drugie życie, zamiast od razu trafić do utylizacji.
Oczywiście nie zawsze udaje się trafić na plastikowe skrzynki. Czasami na palecie są wyłącznie drewniane. Te średnio się u mnie sprawdzają i zazwyczaj nie wytrzymują nawet jednego sezonu, ale nie ma co wybrzydzać. Skoro już przyjechałem, to biorę i takie. A po zużyciu przynajmniej trafiają do skrzynki z drewnem na rozpałkę.

Komentarze
Prześlij komentarz