W moim domku zawitała elektryczność. Co prawda wcześniej była, ale w wersji polowej - oparta o zestaw typowo... turystyczny (link). To się właśnie zmieniło.
Kupiłem panel słoneczny o mocy 20 W. Zamontowałem go na dachu. Z panelu prąd idzie do regulatora ładowania, który był dołączony do zestawu. Z regulatora jest ładowany akumulator żelowy. Miałem kupić 18 Ah - jednak postawiłem na większy - 33 Ah.
Moja instalacja obejmuje jedynie oświetlenie o łącznej mocy 6 W (dwa ledy 3 W). Do tego z regulatora mam możliwość ładowania urządzeń przez USB. Jednak będę się starać urządzenia na USB (radio, power bank) ładować dotychczasową ładowarką słoneczną a instalację domową pozostawić jedynie do oświetlenia.


Komentarze
Prześlij komentarz