Zaleta stałych grządek - lepsze planowanie upraw

Niedawno pisałem o zrobieniu stałych grządek w ogrodzie. Otóż widzę teraz, że one bardzo dobrze pomogą mi planować i rozpisywać sobie uprawy. 


Jest 7 długich grządek. W sumie akurat tyle ile głównych warzyw będę tu uprawiać. No mniej więcej. Jak to się będzie mieć do planowania upraw. Otóż pokażę, jak sobie wyobrażałem rozpisywanie upraw wcześniej.


Na rysunku z zachowaną skalą zaznaczałbym co gdzie jest w danym roku uprawiane. Pozwoliłoby mi to przede wszystkim na odpowiednie zmianowanie ale także dawało informację ile czego w danym sezonie uprawiałem, jaki miałem plon itp... W sumie - system całkiem spoko, ale troszkę mógłby być zagmatwany i wymagał rysunku. 

Obecnie wystarczy mi zwykła notatka w stylu - grządka nr X - warzywo Y. Nawet można by tabelę zrobić, w której by się uwzględniało przedplon, plon główny, poplon, inne ważne informacje. 

Stałe grządki, które mają swoje numerki pozwolą mi wytworzyć dość optymalny, prosty system "dokumentowania upraw". Dzięki temu po kilku sezonach będzie mi dużo łatwiej porównywać wyniki i planować kolejne uprawy.

Dodatkowo dzięki temu będę mógł łatwo porównywać plony poszczególnych warzyw. Ponieważ wszystkie grządki mają tę samą wielkość, po sezonie będzie można sprawdzić np. co daje większy plon z jednej grządki - ziemniaki czy buraki pastewne, bób czy fasolka...




Komentarze