Jak planowałem - tak zrobiłem. Odmieniłem wnętrze domku. Kilka niedrogich i prostych rzeczy a efekt - zupełna metamorfoza domku. Gołe ściany zastąpiła klimatyczna okleina. Pustość ścian została zamieniona na ściany z kilkoma obrazami.
W tym wydaniu nawet lampa naftowa daję zupełnie inny klimat. Wcześniej lampa naftowa potęgowała wrażenie surowości. Owszem tworzyła klimat, ale nadal było bez wyrazu. Teraz płomień lampy daje wrażenie przytulności. Oczywiście nie siedzę tutaj przy lampie naftowej, czasem uruchamiam, gdy chcę wyciszenia, spokoju.
Zadbałem też o domowe dodatki, na przykład wazony, podkładka na stół. Proste rzeczy - a jaki efekt. Teraz o wiele przyjemniej mi się tutaj czas spędza. Domek stał się nie tylko norką do spania - stał się moim małym przytulnym miejscem.
Poprawiłem też kwestię związane z wyposażeniem kuchennym. Kupiłem chociażby większy garnek, który będzie mi potrzebny chociażby do przetworów. Dokupiłem trochę akcesoriów kuchennych.
Wielu rzeczy tutaj nie zmienię - na przykład metrażu. Wiadomo - mógłbym obecną chatkę zburzyć i zrobić większą od nowa. Ale to duży koszt, którego nie udźwignę.

Komentarze
Prześlij komentarz