Wiata przed domem zrobiona

Kolejna rozbudowa w ogrodzie zrobiona - powstała wiata przed domem. Jeszcze jakiś czas temu był to tylko luźny plan i kilka szkiców w głowie, a dziś stoi już gotowa konstrukcja i zaczyna powoli wpisywać się w cały ogród.

Będzie to dla mnie dobre miejsce do posiedzenia sobie, do majsterkowania, obróbki wstępnej zbieranych roślin czy tymczasowego magazynowania zbiorów. Po prostu - zadaszona przestrzeń użytkowa, której wcześniej tutaj brakowało.




Sama konstrukcja jest prosta, dokładnie taka jak planowałem: drewniana wiata połączona z domkiem, dzięki której można od razu wyjść pod dach, na taras. Bez gotowych marketowych rozwiązań - wszystko robione pod własne potrzeby i możliwości miejsca.

Ważnym elementem wiaty są też rozciągnięte pod dachem sznurki, które będą służyły do suszenia roślin. Od początku planowałem, żeby to miejsce było nie tylko zwykim zadaszeniem, ale też praktyczym zapleczem do różnych prac ogrodowych i zbiorów.

Powstał również prosty, długi stół z desek — około trzech metrów długości. Taki roboczy blat na wszystko: odkładanie narzędzi, segregowanie roślin, drobne prace czy zwykłe siedzenie przy herbacie.

Najbardziej lubię chyba to, że ogród coraz mniej przypomina zwykłą działkę, a coraz bardziej staje się normalną przestrzenią do życia i pracy. Każdy kolejny element trochę zmienia charakter tego miejsca.

Na razie wiata jest jeszcze świeża i surowa, ale z czasem pewnie również obrośnie roślinami i nabierze bardziej „ogrodowego” klimatu. Takie rzeczy najlepiej wyglądają dopiero po kilku sezonach.



 
  

Komentarze