Jeszcze dwa tygodnie temu mój ogród wyglądał zupełnie inaczej. Część warzywna ogrodu była po prostu wielkim placem ziemi. Owszem - nic jakoś w tym złego. W końcu nawet na czymś takim idzie bez problemu wyprowadzać sobie ścieżki, sznurki i prowadzić uprawy.
Miałem rozrysowany ogród. Na takim planie można było sobie jakoś wszystkie uprawy zaznaczyć. Można było podzielić ten obszar sznurkami nawet. Pomierzyć uprawy metrówką, pozaznaczać. Można ale to mało wygodne. A ja chcę tutaj prowadzić pełną dokumentację ogrodu - co gdzie i ile uprawiane.
Jakiś czas temu zwyczajnie poszedłem sobie na okoliczne rodosy i zacząłem przyglądać się różnym działkom - szukałem inspiracji.
I faktycznie - wielu działkowiczów ma wydzielone grządki. Niektórzy cegłami, inni kamieniami, inni deskami, jeszcze inni obrzeżami różnej maści. Pojechałem do Fiamala, Castoramy, OBI, Juli... Porównywałem ceny różnych rozwiązań. Nie ukrywam - zależało mi też by było tanio. A najlepiej tanio i dobrze, niekoniecznie już szybko.
Zacząłem rozważać dość tanią opcję - zwykłe bloczki komórkowe. One mi jakoś wychodziły najtaniej za metr bieżący takiego obrzeża. A jeszcze przeczytałem o takim rozwiązaniu u autora profilu "Opowieści z ogrodu" - to już postanowiłem. Zrobię to bloczkami.
Zastanawiałem się też jakiej szerokości najlepiej grządki. Tu już trzeba było przemyśleć - bo przecież to miała powstać trwała konstrukcja. Po różnych rozkminach uznałem, że szerokość 2 metrów jest odpowiednia. Chciałem na początku szersze, tak by obszar upraw podzielić sobie na 4 lub 5 części - by płodozmian ładnie się układał. Wtedy szerokość grządki by miała 3 - 4 metry. Jednak 2 metry to optymalna szerokość pod względem wygody dojścia ze ścieżki do grządki. Przy plewieniu i innych pracach, nie trzeba wtedy na grządkę wchodzić i deptać sobie - wszystko załatwi się ze ścieżki.
Powstało więc 8 grządek - tak jak na rysunku. W sumie nawet by to się spinało z ilością warzyw, jakie zamierzam uprawiać.
A tak się to teraz prezentuje. Na razie niektóre grządki dość puste jeszcze. Ale się zapełnią. Jesienią kupię jakieś kwiaty cebulowe, tulipany i inne słodziaki cebulowe. Posadzę je na początku każdej grządki i będzie pięknie oraz praktycznie.
Krzewy owocowe przeniosłem w inne miejsce. Poza tym być może wprowadzę jakieś drzewka owocowe, co jest na razie pod znakiem zapytania. Mini sad (to chyba dobre określenie) jest w zupełnie innym miejscu niż dotychczas. Jest w nim też miejsce na nowe krzewy i drzewka.
Zmiana miejsca krzewów owocowych miała na celu przede wszystkim bardziej logiczny podział przestrzeni działki. Chcę mieć logicznie wydzieloną strefę zabudowań i tuneli foliowych, strefę trawnikową, strefę krzewów owocowych, strefę upraw warzyw.
Powstał większy trawnik. Poprzednie kilkanaście metrów w strefie zabudowań to jednak mało. I nie chodzi o to, że potrzebuję pięknego trawnika, lecz potrzebuję przestrzeni by w sezonie rozkładać sobie przeróżne zbiory z terenu.
Powstała też ścieżka z płytek chodnikowych, bo do tej pory czegoś takiego tutaj nie było. Wcześniej mi to nie przeszkadzało, ale tej wiosny błoto dawało się we znaki. Chodzenie po ogrodzie niemal zawsze kończyło się ubłoconymi butami.
Planuję zrobić jeszcze małę szopkę, drewutnię. Niewielka, może 2 na 4 metry. Prosta konstrukcja szkieletowa obita płytami OSB. Miejsce na różnego typu przydasia czy sprzęty oraz na drewno.
Być może powstanie drugi tunel foliowy, ale to jeszcze pod znakiem zapytania. Dwa tunele pozwolą mi zachować podstawowy płodozmian między uprawami tunelowymi.
Przyznam szczerze - zajęło mi to parę dni, prawie od rana do wieczora. Zmęczyła mnie ta robota. Ale jestem zadowolony. Jestem też ciekaw jak to rozwiązanie sprawdzi się przez najbliższe sezony. Bo owszem - to, że ktoś na blogu napisał, że jest zadowolony z takiego rozwiązania (skopiowałem je od "Opowieści z ogrodu"), wcale nie oznacza, że sprawdzi się u mnie.
W poprzednich latach traktowałem to po prostu jako część działkowego życia. Teraz jednak ten ogród stał się moim domem, więc chciałbym, żeby było tu nie tylko praktycznie, ale też po prostu przyjemnie.
Komentarze
Prześlij komentarz