Zapraszam tym razem na krótki spacer po moim mini sadzie. Nie ma tu wielkich drzew ani profesjonalnych rzędów jak w sadach towarowych - bardziej taki spokojny, działkowy miks różnych owocowych roślin.
Świdośliwa pojawiła się u mnie trochę przez przypadek. Kiedyś rozpoznałem gdzieś zdziczały krzew i próbowałem przygarnąć go do swojego ogrodu, ale niestety się nie przyjął. Ostatecznie kupiłem normalną sadzonkę, bo naczytałem się sporo o jej właściwościach.
Owoce podobno są bardzo zdrowe, pełne antyoksydantów i witamin, a przy tym nadają się zarówno do jedzenia na świeżo, jak i różnych przetworów. No i sam krzew też całkiem ładnie wygląda.
No i truskawki - klasyka każdego ogrodu owocowego. Chyba nie ma nic lepszego niż zjeść kilka sztuk prosto z grządki podczas zwykłego spaceru po działce.
To jeszcze nie jest sad dający ogromne zbiory, ale z sezonu na sezon coraz bardziej widać jak wszystko powoli dojrzewa razem z całym ogrodem.
Komentarze
Prześlij komentarz